Pierwszy śnieg za oknem więc wychowankowie grupy I razem z p. Martyną od razu ruszyli do zabawy. Były śnieżki, aniołki i dużo śmiechu. Do końca jednak nie wiadomo, kto miał większe „szczęście” — czy p. Martyna, która dostała śnieżką, czy może ktoś inny, kto został zaskoczony śniegiem wtartym za kołnierz. Jedno jest pewne: zabawa była przednia!








